Poniżej prezentujemy wyniki sobotniego brevetu, jaki zorganizowaliśmy w Warszawie.
1. Piórkowski Stanisław 9h 10 min
2.Rogóż Grzegorz 9h 50 min
3.Mucha Mikołaj 8h 15 min
4.Żelazowski Krzysztof 9h 59 min
5.Kisielewski Adam 8h 30 min
6.Leś Wojciech 8h 30 min
7.Szproch Oskar 8h 30 min
8.Bidacha Maciej 8h 15 min
Dotarła już z Francji HOMOLOGACJA brevetu 200 km w Białymstoku, znajdziecie ją tutaj
Voila! Ostateczna wersja opisu trasy w formie cue sheet gotowa! Jest dostępna TUTAJ :)
Jak zwykle przypominamy o jak najszybszym dokonywaniu przelewu z opłatą startową-to nam bardzo ułatwia pracę:)
Kosiorek Paweł 08:35
Weszczak Krzystof 09:08
Kisielewski Adam 10:39
Jelski Dariusz 09:45
Chmielewski Jacek 10:27
Gadzina Krzystof 09:10
Żelazowski Krzystof 10:30
Timoszuk Sylwester 10:27
Popławski Jarosław 08:55
Zawistowski Piotr 10:39
Kolejny brevet na dystansie 200 km! Spełniamy prośbę naszych przyjaciół, którym trudno jest, ze względu na odległość, dotrzeć do Białegostoku i organizujemy go w okolicach Warszawy. Mamy nadzieję na dużą frekwencję-nie zawiedźcie nas:) Poniżej zamieszczamy trasę przejazdu. Rejestrujcie się przy pomocy formularza na stronie.
Uwaga! Opłata startowa za brevet 200 km 14 kwietnia wynosi 70 zł + medal 60 zł (opcjonalnie)
Drodzy Przyjaciele!
Tradycyjnie, jak co roku rozpoczynamy sezon brevetem na dystansie 200 km. Zapraszamy 14 kwietnia do Białegostoku! Zgłaszajcie sie przez formularz na naszej stronie, a w razie wątpliwości, pytań piszcie do Grzegorza (grzegorz.rogoz@randonneurs.pl). Trasa pozostaje niezmieniona, a znajdziecie ją tutaj.
Uwaga! Dobra wiadomość dla tych, którym nie po drodze na Podlasie. W tym roku nie poprzestajemy na jednej „dwusetce”. Kolejna już 12 maja w Warszawie, nastepna 19 maja w Miechowie-tę imprezę organizuje stowarzyszenie Bikeholicy pod naszym patronatem. Więcej o majowych imprezach wkrótce.
Nie planowałem testowania paryskiej pogody w styczniu, urlopując z rodziną w Miami. Kilka tygodni przed ceremonią (planowaną na 14-go stycznia) otrzymałem od szefa federacji ACP email informujący o otrzymaniu przez Randonneurs Polska nagrody (!)
Szybko podliczyłem mile nagromadzone w różnych liniach lotniczych – tak! Mogę dolecieć w piątek, pojawić się na ceremonii w sobotę, przenocować gdzieś i w niedzielę wrócić do Miami, tylko nieznacznie skracając rodzinie urlop…
Tak też zrobiłem, i w sobotę 14-go stycznia pojawiłem się na miejscu ceremonii.
Jean-Gualbert (szef międzynarodowej federacji ACP) zorganizował dla odwiedzających jak ja przyjezdnych z innych krajów obiad, na którym miałem m.in. okazję poznać organizatorów brewetu Londyn-Edynburg-Londyn (a już przyznali, że dostają od naszych rodaków zapytania o edycję 2013…) – sądzę, że będziemy mieli dobre ‘wejścia’, by naszym rodakom nikt nie rzucał kłód pod nogi przy zapisach i organizacji….
Nawet z Japonii pojawiła się organizatorka, był też kolega kolarz z Taiwanu, kilku Niemców, Holendrów, Belgów (którzy okazuje się mają zaplanowanych 48 brewetów w sezonie 2012!), Hiszpanie i …jeden Polak.
Posileni wróciliśmy wszyscy na ceremonię , która zaplanowana była w dwóch częściach – nagrody BRM organizacji francuskiej (tu spokojnie przeczekałem, bo rozumiałem co 10-te słowo)…
Ok. 16-tej rozpoczęła się część dotycząca PBP. Okazuje się, że nagrody dotyczą organizacji wspierających, woluntariuszy, kluby oraz niektórych kolarzy – nie rozdaje się natomiast medali za uczestnictwo czy za miejsca.
Prezentacja była obszerna (walczę, by umożliwiono nam zamieszczenie jej na stronie – jest co prawda po francusku, ale statystyki, zdjęcia i nazwy są rozpoznawalne…) Jean-Gualbert omówił organizację brewetu, kilka wypadków śmiertelnych na trasie, rozpoznano i nagrodzono wszystkie wspierające brewet miasta organizujące punkty kontrolne. Towarzyszyły liczne przemowy, wiwaty i oklaski.
Następnie nagradzano kluby za wszelkiego rodzaju osiągnięcia. I tu Jean-Gualbert wymienił trzy kluby o największej ilości uczestników o perfekcyjnych statystykach uczestnictwa (czyli że 100% zapisanych dojechało). Okazało się (ku mojemu miłemu zaskoczeniu), że Randonneurs Polska to jeden z tych klubów, za co dostaliśmy nagrodę. Nie obyło się bez paru słów, które musiałem sklecić przy mikrofonie (ratunku!), ale obyło się bez ataku serca i ofiar w ludziach.
Tu uwaga na przyszłość – opłaca się rejestrować w ramach klubu narodowego raczej niż w ramach lokalnych klubów – wtedy nasze statystyki są lepsze (ryzyko też…)
Nagrodzono też trzy ekipy/osoby za oryginalność – pewnie pamiętacie ich – rower potrójny z drużyną braci ze Szwajcarii, pani w sukience z kwiatami (obecna) i anglik na rowerze z 1900 roku (obecny). Nie omieszkałem się z nimi dla pamięci sfotografować.

foto rozwodowe-sukienka...kwiaty...rower
Wyróżniono też weteranów PBP – na scenie pojawiło się około tuzina 10-krotnych uczestników (liczą się tylko ukończone!) PBP, oraz jeden 11-krotny uczestnik (!!)
Po części oficjalnej cały tłum przeniósł się obok do sali z deserami i napojami, gdzie można było powspominać, poplotkować i poplażować. Upewniłem się przy okazji, że nasze nagrody wyjadą paczką do Polski do rozparcelowania przez naszą dzielną ekipę, tzn. Lucynę i Grzegorza. Jak rozumiem, paczka dotarła już do Warszawy i będzie w najbliższych dniach rozsyłana do wszystkich uczestników.
Oszczędzę czytelnikom relacji z powrotu do Miami na jet-lag’u (ledwo zdążyłem na samolot, nawet nie zapłaciłem rachunku w hotelu…) ale – cieszę się, że ‘nasi’ (jamci znaczy się) reprezentowali Polskę na ceremonii, to było postawienie kropki nad ‘i’ dla naszej pierwszej wspólnej przygody z PBP, coś mi się wydaje że nie ostatniej… przecież muszę jakoś spróbować Czarkowi na koło wsiąść następnym razem… jak to się mówi są rachunki do wyrównania a ja jestem cierpliwa bestia…
Odświeżyliśmy trochę naszą stronę-wrzuciliśmy do galerii zdjęcia z tegorocznych brevetów, zamieściliśmy wyniki, które znajdziecie tutaj oraz kalendarz naszych imprez na rok 2012. Znane są daty i miejsca, planujemy dwie nowe trasy-200 i 600 km, jestesmy w trakcie ich wyznaczania, więc na szczegóły musicie jeszcze zaczekać. Obiecujemy, że będzie ciekawie;)
Trasa brevetu pozostaje bez zmian, więc jedziemy na pamięć:) Dla tych, którzy maja z nią kłopoty- link do trasy:)
Wiadomość z ostatniej chwili:
Opłata startowa wynosi 70 złotych, a nie jak wcześniej podawaliśmy-90.
Czekamy na Wasze zgłoszenia!